|
2 lata temu Jacek stawiał maszt na jeziorze Mikołajskim.
Spotkał Marka,
który swoim ślizgaczem
robił duże fale. Po ostrej wymianie słów umówili się
na pojedynek w Mikołajkach.
Podczas godzenia się Pod Złamanym
Pagajem powstał misterny plan
stworzenia pubu szantowego.
I tak narodziły się PRZECHYŁY,
które pogodziły
smrodziarzy ze szmaciarzami. Marek teraz pływa powoli.
|